Gry na pieniądze online

Na słowo „hazard” większość ludzi o razu pomyśli o automatach do gier. Jednoręki bandyta i wielkie, zazwyczaj przypadkowe wygrane, to klasyczna scena filmowa. Swojego czasu automaty znajdowały się dosłownie wszędzie. Nawet ci, którzy nigdy z nich nie korzystali, doskonale wiedzą, czym jest maszyna do gier. Nie ma się co dziwić – gra na nich jest prosta i emocjonująca, a wygrane bardzo częste. Wszystko to możliwe jest dzięki jej budowie, opartej na ruchu bębnów i przypadkowości ich wyników.

Dzisiejsza oferta hazardowa jest bardzo szeroka. Kasyna online oferują standardowo kilkaset gier w jednym miejscu. Każde dostępne dla gracza i dostosowane do jego potrzeb. Najważniejsze miejsce w ofercie każdego kasyna pełnią maszyny hazardowe. Statystycznie stanowią one ponad 90% całej oferty. Oferują wiele gier bębnowych,  od najprostszych do bardzo skomplikowanych i zaawansowanych technologicznie. Różnią się więc między sobą wyglądem, grafiką, zasadami, ale przede wszystkim oferowanymi wygranymi.

Historia gier bębnowych

Znawcy temat – jak to zwykle bywa w takich sytuacjach – sprzeczają się, kto był wynalazcą maszyn bębnowych. Na pewno było to w Ameryce Północnej. Jedna z historii mówi o  „automacie” skonstruowanym przez Sittmana i Pitta w 1891 r. w nowojorskim Brooklinie. Posiadał on pięć bębnów, które obracały się wokół własnej osi i zatrzymywały losowo. Na każdym z nich znajdowały się karty używane do gry w pokera. Było ich 50. Po zatrzymaniu tworzyły więc pewien układ, od którego zależało czy gracz wygrywał czy przegrywał. Początkowo było to… piwo lub papieros od właściciela lokalu, w którym maszyna stała. W innej wersji można było wygrać gumy do żucia. To z kolei był ówczesny sposób marketingowy, zresztą bardzo skuteczny. Z roku na rok popularność maszyn rosła i coraz bardziej zmieniała się ich konstrukcja.  W skrócie: maszyny dostosowywane były do potrzeb coraz większej ilości graczy. 

Inna teoria o powstaniu maszyn hazardowych wymienia nazwisko Charlesa Augusta Fey’a. Skonstruował on trzy maszyny do gier hazardowych. Było to w 1887 r. i 1899 r. Jedna z nich nazywała się Liberty Bell od jednego z symbolów znajdujących się na bębnach. Tych były trzy, a symboli pięć. Oprócz Liberty Bell, czyli Dzwonu Wolności, byłą to: podkowa, diamenty, łopata i serce.

Dopiero w tym drugim terminie udało mu się skonstruować maszynę, która posiadała otwór wrzutowy, ale też część z wrzuconych pieniędzy mogła być wypłacona. Miała ona solidną, żelazną konstrukcję chociaż w swojej budowie była niezwykle prosta i łatwa. Po wrzuceniu pieniędzy wystarczyło pociągnąć za boczną dźwignię. Zwalniał się mechanizm, który powodował ruch bębnów. Gdy te się zatrzymywały i na wszystkich bębnach wyskakiwał ten sam symbol gracz wygrywał.
Kolejna teoria głosi, że Fey nie wymyślił swoich maszyn sam, a jedynie udoskonalił te skonstruowane przez duet. Jak nie patrząc nie były one takie same. Najważniejszą różnicą pomiędzy automatami Sittmana i Pitta a Charlesa Augusta Fey’a był mechanizm wypłat. W pierwszej – nagrodę odbierało się u określonej osoby. W drugiej zaś było to zautomatyzowane; maszyna wypłacała wygraną w wysokości dziesięciu pięciocentówek. Posiadały one automatyczny system wygranych, które brały pod uwagę różne dostępne kombinacje. Najwyższą wygraną gwarantowało trafienie układu składającego się z trzech dzwonów w jednym rzędzie.

Maszyny Feya szybko stały się bardzo popularne. Właściciele kasyn, barów i sklepów chcieli mieć je u siebie. Fey na tym korzystał – rozpoczął masową produkcję maszyn, które wynajmował w zamian za 50% udziału w zyskach.

Jak nie patrząc: wszystkie wymienione maszyny były pierwowzorami, które posłużyły do stworzenia dzisiejszych maszyn typu jednoręki bandyta. Z czasem ewaluowały, zmieniały się dostosowując do potrzeb graczy. Pozwalały też na większe wygrane – zarówno graczy, jak i  ich właścicieli. Pierwsza elektroniczna maszyna pojawiła się już w 1934 r., jednak sytuacja na świecie spowolniła dalszy rozwój rynku hazardowego. W 1964 r. zaś rozpoczęła się masowa produkcja przez Nevada Electronics elektronicznej maszyny o nazwie “Dealer 21”, w latach 70. sloty podobne do tych dzisiejszych dosłownie zalały rynek. Grał każdy i wszędzie. Kolorowy wyświetlacz video przyciągał swoim wyglądem i nowoczesnością, a złożona budowa (kilka bębnów, wiele wariantów losowań i możliwości wygrywania) zapewniała rozrywkę na najwyższym poziomie. Padały też naprawdę wysokie wygrane, które spełniały „american dream” niejednego gracza. już wtedy w Las Vegas wynosiły one nawet miliony dolarów! Statystyki mówią same za siebie – w latach 70. suma nagród wypłaconych przez automaty bębnowe wynosiła 300 milionów dolarów, a inne gry hazardowe (jak na przykład ruletka, blackjack, czy kości) „tylko” ponad 400 milionów dolarów. Gracze więc najchętniej wybierali do gry hazardowej automaty – i do dziś są one najbardziej popularną rozrywką w każdym kasynie.

Gry bębnowe dziś

Jednoręki bandyta – do dziś ta nazwa jest jedną z najpopularniejszych w użyciu, w odniesieniu do maszyn do grania. To dzięki ich pierwotnemu wyglądowi: z boku dużego pudła sterczała korba, która wyglądała jak ręka. Jej pociągnięcie wprawiało się w ruch bębny maszyny, które losowo zatrzymywały się na pewnych symbolach. Inną nazwą w częstym użyciu w odniesieniu do maszyn jest „owocówka”. To z kolei wiąże się z najpopularniejszą grafiką, która była w użyciu – owocami. Mało kiedy były one zastąpione diamentami. Dopiero z biegiem lat na ekranach gier pojawiły się też inne symbole. 

Dzisiejsze klasyczne automaty hazardowe nie mają bocznej korby, bo zastąpiły je przyciski. Na ich ekranach można znaleźć dosłownie każdą grafikę, którą gracz może sobie wymyśleć. Zbudowane są zazwyczaj z 3 lub 5 bębnów, na których znajduje się od kilku do kilkunastu symboli. Każdy gracz, znając liczbę bębnów i symboli, może więc bez problemu sam wyliczyć ilość kombinacji układów, które mogą wypaść w danej grze. W ustawieniach gry można zaś sprawdzić, które z nich wygrywają i jakie oferują za to kwoty.  Jedno wciśnięcie przycisku start, to jeden obrót bębnami. A jeden obrót bębnami to z kolei jedna możliwość wygranej. Gracz przed każdą grą ustawia wartość za spina, czyli obrót. Istnieje zasada, że im większa wartość za spina, tym wyższa jest kwota potencjalnej wygranej.

Klasyczne maszyny bębnowe, szczególnie te dostępne online, charakteryzują się wysoką wypłacalnością sięgającą zazwyczaj nawet 98%. Wygrane na nich nie są rekordowo wysokie, ale w polskich warunkach bez problemu osiągają od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Klasyczny slot ma swoich stałych wielbicieli, ale też często wybierany jest przez nowych graczy. Znajomość obsługi ogranicza się praktycznie do ustawienia wartości spina (chociaż i tan wyskakuje automatycznie) i wciśnięcia przycisku start/stop. Użytkownik nie musi wiedzieć nic więcej – wszystko zrobi za niego maszyna.

Rozwój technologii i wejście hazardu to wirtualnej przestrzeni pozwolił na zrobienie kolejnego kroku w rozwoju gier bębnowych. Powstały tak zwane video automaty. To bardzo zaawansowane technologiczne maszyny, o bardzo rozwiniętych oferowanych możliwościach gry i wygranych. Posiadają cały szereg dodatków i aplikacji, w tym mini gry, w które użytkownik gra w trakcie innej gry. Brzmi zawile? Bo jest! Gry na pieniądze online zawierają bardzo skomplikowane układy, które często są nieczytelne nawet dla stałych graczy. Ale spokojnie, jeśli wypadnie wygrany układ pieniądze na pewno znajdą się na koncie gracza. Różne stawki,  mnożniki wygranej, specjalne karty dodatkowo komplikują zrozumienie zasad wypłacalności  wygranych, ale też stwarzają możliwości ich znacznego wzrostu. Do tego video automaty zazwyczaj proponują tak zwany jackpot progresywny. To właśnie przez  niego wielu graczy wybiera ten typ maszyn. A co tak naprawdę oznacza jackpot progresywny? Bardzo wysokie, często rekordowe, wygrane. Standardowo maszyna określa z góry wysokość wypłat za dany układ, biorąc pod uwagę wszystkie możliwości. Główny jackpot nie jest jednak możliwy do przewidzenia. Jego wartość zależy od liczby graczy, ilości oraz wysokości dokonanych przez nich płatności. Od każdej transakcji odprowadzany jest pewien procent, który zasila konto jackpota. Dlatego też te dostępne online często są rekordowe. Sieć internet stwarza nieograniczone możliwości i nieograniczoną ilość graczy. Przekonał się o tym pewien mieszkaniec, który po wrzuceniu do automatu dosłownie kilku euro wygrał główną wygraną  w grze Mega Fortune. Wyniosła ona… ponad 17 milionów euro! To rekord, ale wygarnie standardowej nagrody również ucieszyłoby każdego. Statystycznie główne jackpoty w video automatach padają co około 3 tygodnie i wynoszą kilka milionów euro.

Zgarnięcie tak wysokich wygranych jest możliwe dzięki jackpotowi progresywnemu, ale też zastosowaniu specjalnych kart. Ich występowanie i znaczenie jest oczywiście zależne od gry, ale wyróżnić można:

  • dziką kartę ( wild symbol) – może on udawać każdą kartę, której brakuje do stworzenia wygrywającego układu, zamienia się w symbol umożliwiając wygraną;
  • scatter symbol, czyli symbol bonusu – podnosi on poziom wygranej lub (jeśli wyskoczy więcej niż jeden symbol) rozpoczyna rundę bonusową;.
  • free spins – czyli darmowe obroty. Za gratisowe obroty nie płaci ani gracz ani kasyno, a wygrana trafia prosto na konto wirtualnego gracza;
  • rundy bonusowe – mogą odbywać się w ramach gry jako wylosowywane bądź przyznane jako bonus dla gracza;
  • multiplier – to po polsku „mnożnik”. Wylosowanie tego symbolu oznacza pomnożenie wygranej o wskazaną liczbę.